Obserwatorzy

Google+ Followers

Carmex, jasmine green tea


"Najnowsza propozycja smakowa (jaśmin i zielona herbata) od znanego Carmexu w tubce. Polecany dla osób, które chcą ukoić i nawilżyć oraz chronić swoje usta. Po nałożeniu świetnie nawilża, nabłyszcza usta i długo się utrzymuje. Posiada filtr SPF 15

Skład: Petrolatum, Lanolin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cetyl Esters, Theobroma Cacao Seed Butter, Cera Alba, Flavor, Benzophenone-3, Paraffinum Liquidum, Camphor, Menthol, Salicylic Acid, Benzyl Alcohol and Linalool, Oxybenzone. "

Moim zdaniem


Na początku bardzo się interesowałam Carmexem, bo była moda, wszyscy o nich mówili, wszyscy chcieli mieć. W końcu wypróbowałam od kogoś i stwierdziłam, że ciekawe, więc kupiłam.

Wybrałam wersję jaśminowej zielonej herbaty, bo zaskoczyła mnie lekkim mrowieniem ust i takim uczuciem chłodu. 
Jednak mając już własnego Carmexa, udało mi się podać jego wady. Po pierwsze często mi zasychał tworząc nieprzyjemną warstwę na wargach, rolował się. Zapach robi się w końcu uciążliwy, bo czuję go w ustach. Nie zjadam balsamu, ale ten smak sam przechodzi i niezbyt przyjemnie się z tym funkcjonuje. 
Balsam chroni usta przed zimnem jak każdy inny, ale nie zauważyłam żadnego dodatkowego nawilżenia czy też ukojenia.

Konsystencja jest takiej wazeliny. Opakowane w tubkę zakręcaną, co dla mnie też trochę minusem jest, bo ogólnie wolę takie balsamy w formie pomadki.

Ze względu na powszechność i dobre opinie Carmex'ów możliwe, że zdecyduję się na wersję w pomadce, może mnie zaskoczy? 
Do tej wersji na pewno nie wrócę, jeszcze ją męczę i nie mogę wykończyć.



A Wy lubicie pomadki tej firmy? Macie jakieś inne pomadki nawilżające, które można polecić? :)
Buziaki!


22 komentarze:

  1. A ja tam go uwielbiam, niezbędny jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie od dziś rozdanie gdzie można je wygrać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię niestety ze względu na te zapachy :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba dwa lata temu odkryłam zwykły Carmex, używałam zimą i sprawdzał się bardzo dobrze, chronił przed mrozem. Kilka dni temu kupiłam właśnie tę wersję jaśminową, super pachnie! Nie czuć tej kamfory jak w zwykłej wersji :) Poza tym lubię go, że daje ładny połysk i nie trzeba już nakładać błyszczyku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam taki sam Carmex tylko truskawka, zapach jest conajmniej dziwny trochę kojarzy mi się z ziemią, a aplikacja i mnie denerwuje, wolę pomadkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na szczęście nie spotkałam się z jego wadami o którym piszesz :) Służy mi bez zarzutu, aczkolwiek używam klasycznego w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam w klasycznej wersji i lubiłam, jednak takiej formy tubki nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie w formie tubki Carmexy się nie sprawdzały, zdecydowanie wolę podstawową wersję w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostałaś nominowana do LBA, więcej informacji na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. widzialem 3 wersje ale tej jeszcze nie ... ale tubki u mnei sie nei sprawdzily najlepszy jest słoik

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten sam i przyznaję - śmierdziel jest okrutny :D Do tego ja nie lubię tego zmrożenia ust, dla mnie używanie go jest raczej mało przyjemne. Chociaż ma zaletę, bardzo dobrze goi wszelkie ranki a nawet pomaga na zimno... Używam jak już nie mam wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie produkty tej firmy się nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie używam jestem wierna swojej neutrogenie, którą zawsze zakupuje w okresie zimy, ale córka ma i jest nawet zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam maselko Nivea i bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natomiast tego jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  15. Uwielbiam carmex i to uczucie chłodu na ustach po jego nałożeniu. Maniakalnie sięgam po niego co chwile, przez co szybko go zużywam:) dotąd próbowałam jedynie wersji truskawkowej i jak dla mnie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubie te pomadki. Mam wersje wisniowa. Skoro zastyga Ci w tubce, to moze odstaw go do wiosny. W cieplejsze dni konsystencja powinna byc rzadsza. Nie ma nic gorszego niz wrazenie, ze sie smalec rozciera na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. póki co mam 2gie opakowanie wiśniowego jak go zjem skuszę się pewnie na ten jaśmin:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Balsam carmex jaśmin w formie pomadki też jest. Dla mnie jaśmin jest numerem 1 zaraz po carmexie klasycznym. Zwłaszcza to przyjemne mrowienie na ustach jest świetne oraz fakt, że na totalnie przesuszonych ustach w 2 dni potrafi zdziałać cuda Pozdrawiam Try to design

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mnie cieszy każdy Wasz komentarz, zapraszam więc, do pozostawienia jakiegoś.
Na Wasze komentarze odpowiadam pod nimi, bo wtedy jest to bardziej zrozumiałe niż wyrwane z kontekstu zdania pod notkami dotyczącymi czegoś zupełnie innego :)
Zawsze chętnie odwiedzam blogi moich komentujących, nie musicie się o to upominać. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...