Obserwatorzy

Google+ Followers

Ziaja Nuno na placu boju


Pamiętacie moją recenzję Ziaja Nuno, peelingu enzymatycznego (dla tych, którzy nie pamiętają / nie czytali zapraszam tutaj)?
Otóż w związku z używaniem żelu Duac (o czym wspominałam w ostatnim poście), skóra była trochę podrażniona i miałam sporo widocznych suchych skórek. 
Postanowiłam szybko się ich pozbyć, po wyglądają bardzo nieestetycznie, zwłaszcza po umalowaniu się.

Do walki postanowiłam użyć właśnie peelingu z Ziaji, nie mogłam sobie pozwolić na peeling mechaniczny, bo skóra i tak trochę swędziała i bolała przy dotyku. Zmyłam więc makijaż i napakowałam sporo ziaji na brodę (tylko tam mam takie podrażnienie). Odczekałam te 15 minut i spostrzegłam mały cud.

Peeling pomógł mi się pozbyć tych skórek, co jest wręcz niespotykane u mnie :) Zwykle jak już pojawiły mi się takie suche, podrażnione miejsca (co nie zdarza się rzadko), to męczyłam się z nimi kilka dni, a tu nagle jedno użycie i prawie spokój :)

To taka moja mała refleksja, myślę, że warto wiedzieć o takim aspekcie działania, może niektórym z Was się to przyda!


Buziaki!
(I obiecuję poprawę z postami :) )

26 komentarzy:

  1. Też muszę się skusić na jakiś peeling enzymatyczny, bo zazwyczaj używam mechanicznych i jestem ciekawa jaka będzie różnica :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten peeling i maske z zielonej glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam peeling enzymatyczny z Ziaji z serii Ulga i niestety u mnie kompletnie się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Uważaj - na dłuższą metę ten peeling nie daje dobrych efektów :( może nie u każdego, ale też mam problemy skórne i niestety efekt był taki, ze dostałam grubych, podskórnych grudek :/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mialam enzymatyczny z owocow tropikalnych z allegro ;)
    i polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi jak do tej pory z Ziaji przypadła do gustu tylko seria Kozie mleko, ale może jeszcze dorwę coś fajnego ;)
    Powiem szczerze, że Twoja recenzja mnie zaskoczyła, też mam problem z suchymi skórkami i u mnie pilling mechaniczny też odpada.;) Może się zastanowię :))

    OdpowiedzUsuń
  7. mam enzymatyczny z e-naturalnie, ale skoro we Wro mamy firmowy sklep ZIaji to koniecznie sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie, że zadziałał na suche skórki! Też je mam czasami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o prosze, czarodziejskie działanie ;D jak mi jakies niespodziewane skorki sie pojawia na pewno bede wiedziala czego uzyc ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten peeling jest naprawdę fajny, co prawda w okresie którym go używałam nie miałam problemu ze skórkami ale lubiłam :) Ostatnio miałam fazę że każdy puder pokazywał mi skórki na nosie, o których istnieniu nawet wcześniej nie wiedziałam, ale on kiedy zmieniłam na ryżowy jest okej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie strasznie irytuje w tym peelingu zasysanie się tubki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wczoraj zastanawiałam się nad kupnem tego właśnie peelingu z Ziaji, po tej recenzji chętnie po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. interesujące muszę przysłać tutaj mojego narzeczonego żeby sobie przeczytał

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię tej serii z Ziaji.. chyba jako jedynej :P

    OdpowiedzUsuń
  15. a to taki czarodziej z niego :) super, że tak Ci pomógł :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Musze polecić przyjaciółce bo też często ma suche skórki, rzeczywiście po makijażu strasznie to wygląda, ja na szczęście nie mam problemów mogę szorować twarz wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, ze tak Ci pomógł :)
    http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Brawo! Super, że się spisał.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda że sprawdza się lepiej niż jego brat z serii ulga

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakiś peeling sobie dzisiaj kupiłam a teraz żałuję bo mogłam ten pokazany przez Ciebie kupić :(

    OdpowiedzUsuń
  21. peelingu akurat z tej serii nie uzywalam,ale krem antytrądzikowy był rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Enzymatyczne powinnam stosować do swojej skóry, ale jakoś nie po drodze mi do nich, wolę mechaniczne zdzieraki. Ten jednak będę miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No prosze jaki magik :) Ja enzymatycznego uzywalam tylko z Eveline i bylam mega zadowolona, bo pachnial i wygladzal rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mnie cieszy każdy Wasz komentarz, zapraszam więc, do pozostawienia jakiegoś.
Na Wasze komentarze odpowiadam pod nimi, bo wtedy jest to bardziej zrozumiałe niż wyrwane z kontekstu zdania pod notkami dotyczącymi czegoś zupełnie innego :)
Zawsze chętnie odwiedzam blogi moich komentujących, nie musicie się o to upominać. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...