Obserwatorzy

Google+ Followers

Coral prosilk nr 138, lakier do paznokci

                                                   

Nie mam pewności, bo numer się trochę starł, ale wydaje mi się, że jest to odcień 138.

Kupiłam ten lakier (i trzy inne z tej serii), bo zachęciła mnie cena - w Superpharmie kosztowały jakieś 3 zł (z kartą klubową). Ten odcień akurat miał być brązowy, nie wiem jakim cudem, może to fakt oświetlenia, albo w ostatniej chwili przez przypadek złapałam ten. No, ale z brązowego zrobił się fiolet.

Na zdjęciu wyszedł jaśniejszy niż w rzeczywistości, do tego na paznokciach wygląda inaczej niż w butelce.
W butelce to taki przybrudzony, ciemny wrzos, , na paznokciach ciemny fiolet.

                                                    

Opakowanie to szklana buteleczka o standardowej pojemności 10ml. Pędzelek jest bardzo dobry, łatwo nim manewrować i dobrze pokryć płytkę paznokcia.
Konsystencja również jest odpowiednia, nie rozlewa się po skórkach, długi czas nie gęstnieje. Kryje dobrze po 2 warstwach.
Ale czas schnięcia jest średni, pomalowałam paznokcie bazą, poczekałam aż będzie całkowicie sucha, pomalowałam pierwszą warstwę (nie maluję grubych warstw), poczekałam aż wyschnie i dopiero wtedy druga, również cienka, warstwa. Po kilku godzinach od malowania poszłam spać i rano obudziłam się z nieestetycznymi odciśnięciami na prawie każdym paznokciu (nawet trochę widać na zdjęciu).

Trochę się zawiodłam, choć w gruncie rzeczy z każdym lakierem się tak czasem zdarza, choć nie na taką skalę raczej. Wydaje mi się, że jak go wcześniej używałam, to odciśnięcia nie były tak duże, więc może to fakt zestarzenia się?




U niissley90 jest bardzo fajne rozdanie z rosyjskimi kosmetykami :)




7 komentarzy:

  1. No niestety, ale te lakiery mają to do siebie, że tworzą te odciski.. Miałam kilka lakierów z tej firmy i praktycznie każdy miał tą samą wadę.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale właśnie na początku nie było tak źle..
      Choć to wyjaśnia czemu takie tanie ;)

      Usuń
  2. O matko tyle czasu schnie?! Nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem co mu się stało :/
      choć niektóre kolory są naprawdę ładne, więc mimo tego schnięcia będę się decydować chyba :)

      Usuń
  3. ja stosuję wysuszacz z Eveline i żaden lakier nie jest mi straszny jeżeli chodzi o czas schnięcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest pomysł ;)
      Zaraz sobie go sprawdzę, bo taki wysuszacz Herome to droższa zabawa, mam nadzieję, że Eveline trzyma się swoich stałych cen :)

      Usuń

Bardzo mnie cieszy każdy Wasz komentarz, zapraszam więc, do pozostawienia jakiegoś.
Na Wasze komentarze odpowiadam pod nimi, bo wtedy jest to bardziej zrozumiałe niż wyrwane z kontekstu zdania pod notkami dotyczącymi czegoś zupełnie innego :)
Zawsze chętnie odwiedzam blogi moich komentujących, nie musicie się o to upominać. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...